Naturalne zdjęcia ślubne – pełen luzu, kumpelski spacer pary młodej

Naturalne zdjęcia ślubne

Naturalne zdjęcia ślubne – beztroski plener
na łące i nad wodą

Kiedy Paula i Benio powiedzieli mi, że marzy im się plener ślubny bez sztywnych ram, sztucznego pozowania i „patrzenia w obiektyw na trzy-cztery”, wiedziałem, że nadajemy na tych samych falach. Moja recepta na idealną sesję była prosta: ma być luźno, kumpelsko i z uśmiechem. Czyli w sumie jak zawsze przed moim obiektywem! Ruszyliśmy więc tuż pod Kraków, by zapolować na świetne kadry, bawiąc się przy okazji doskonale.

Jeśli szukacie inspiracji na swobodne kadry pełne autentycznych emocji, zobaczcie, jak wyglądają naturalne zdjęcia ślubne. Koniecznie też zobaczcie ślub cywilny w plenerze tej cudownej Pary!

Naturalne zdjęcia ślubne Pauli i Benia na zielonej łące pod Krakowem

Dlaczego plener ślubny w innym dniu to opcja warta rozważenia?

Planując ślub, prędzej czy później staniecie przed dylematem: zrobić szybką sesję w dniu wesela, czy odłożyć plener na osobny termin? Chociaż ucieczka z wesela na kilkanaście minut ma swój urok (dla przykładu zobacz zdjęcia ślubne pod Tarnowem), to zorganizowanie spotkania w zupełnie inny dzień niesie za sobą korzyści, które naprawdę warto wziąć pod uwagę przy ślubnym budżecie i harmonogramie. Paula i Benio wybrali właśnie to rozwiązanie
i z perspektywy czasu wiemy, że był to strzał w dziesiątkę.

Przede wszystkim rozważenie tej opcji daje Wam bezcenny komfort czasowy. W dniu ślubu Wasza uwaga jest naturalnie podzielona między gości, rodzinę i pilnowanie kolejnych punktów programu. Na plenerze w innym terminie ten pośpiech po prostu znika. Nie musimy zerkać na zegarek – możemy swobodnie dopasować godzinę do najlepszych warunków pogodowych i bezstresowo polować na idealne, miękkie światło złotej godziny.

Kolejnym argumentem „za” jest absolutna swoboda i brak strachu o ślubne stroje. Nie musicie się martwić, że lekka suknia ślubna zbierze trochę rosy z dzikiej trawy, welon porwie wiatr, a garnitur straci idealny kant przed wejściem na salę. Ten totalny luz i psychiczny odpoczynek natychmiast przekładają się na swobodne gesty, autentyczne emocje i nieskrępowany śmiech, które tak trudno wykrzesać z siebie pod presją czasu.

Dla przykładu takie spotkanie jak plener ślubny Warszawa miało miejsce już po ślubie w Villi Foksal – to też naturalne zdjęcia ślubne.

Plenerowa sesja ślubna w okolicach Krakowa

Dobry plener ślubny to taki, który daje przestrzeń na oddech i swobodę. Dlatego aż dwie trzecie naszej sesji spędziliśmy na rozległej, dzikiej łące oraz klucząc między malowniczymi drzewami. To właśnie tam, w otoczeniu naturalnej zieleni, Paula i Benio złapali pełen luz.

Zamiast sztywnego pozowania postawiliśmy na beztroski spacer i łapanie chwil. Drzewa stworzyły nam cudowne, intymne tło, przez które słońce przedzierało się, tworząc dynamiczne i plastyczne cienie na trawie.
Paula w swojej zjawiskowej, lekkiej sukni ślubnej wyglądała obłędnie. Mamy takie kadry, gdzie Jej welon dosłownie chwytał piękne, popołudniowe światło. W drodze „nad wodę”, uciekliśmy też na moment na skraj pola kukurydzy. Ten krótki, rustykalny przystanek przyniósł nam mnóstwo spontanicznego śmiechu i okazał się świetnym, przełamaniem dla klasycznej, dzikiej zieleni łąki.

Zapraszam Was do obejrzenia pełnej galerii z tego wyjątkowego dnia! Niech te naturalne zdjęcia ślubne będą dowodem na to, że najlepsze pamiątki powstają wtedy, kiedy po prostu dobrze się bawicie!

Na koniec muszę się pochwalić niezwykle ciepłymi, rodzinnymi kadrami – koniecznie zobaczcie reportaż z Chrztu Świętego Wieliczka!

Naturalne zdjęcia ślubne – bliski portret zakochanej pary młodej
czuły portret panny młodej
Suknie Ślubne Lucyna Wołoszyn

Naturalne zdjęcia ślubne nad wodą – Przylasek Rusiecki

Kolejnym, wyczekiwanym punktem naszej przygody był Przylasek Rusiecki. To miejsce ma w sobie niesamowity magnetyzm – z jednej strony kojąca przestrzeń wody, z drugiej dzika przyroda i gęste zarośla. Dla fotografa ślubnego z Krakowa to idealny punkt na mapie, łączący bliskość natury z łatwym dojazdem.

Gdy słońce zaczęło powoli schodzić ku horyzontowi, schowaliśmy się na chwilę w zielonych krzakach, gdzie Paula i Benio dali porwać się absolutnej radości. Eksplozja śmiechu, uściski i totalny chillout – te kadry dosłownie tętnią energią! Dzika przyroda Przylasku okazała się genialnym tłem dla eleganckiej, a jednocześnie tak swobodnej pary młodej. Otoczenie surowej natury doskonale skontrastowało się z bielą sukni ślubnej i brązowym garniturem, dodając ujęciom nieco reportażowego i tajemniczego wyrazu.

Romantyczny zachód słońca na drewnianym pomoście

Finał sesji zostawiliśmy na moment, w którym światło staje się wręcz magiczne. Drewniany pomost w Przylasku Rusieckim, suknia ślubna muskająca deski i płonące, zachodzące słońce odbijające się w tafli wody – czy można wyobrazić sobie lepsze zakończenie dnia?

Paula i Benio usiedli na skraju pomostu, totalnie odcinając się od reszty świata. Ciepła, złota godzina idealnie podkreśliła intymny, ale wciąż beztroski charakter ich relacji.

Woda w stawie była tego wieczoru wyjątkowo spokojna, działając niemal jak lustro, które potęgowało magię pięknego nieba. Pozwoliliśmy, aby czas na chwilę zwolnił, a my bez pośpiechu celebrowaliśmy ostatnie minuty tego kapitalnego, pełnego luzu spotkania.

tajemniczy portret panny młodej
Naturalne zdjęcia ślubne – piękny, portretowy kadr panny młodej Pauli
suknia ślubna panny młodej - Lucyna Wołoszyn
Naturalne zdjęcia ślubne – piękny, portretowy kadr panny młodej Pauli
Naturalne zdjęcia ślubne – portret panny młodej w ciepłym świetle zachodu słońca
Naturalne zdjęcia ślubne – piękny, portretowy kadr panny młodej Pauli

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *