fotograf ślubny

Michał

fotograf ślubny

Fotografia jest dla mnie sposobem życia

Robienie zdjęć jest dla mnie czymś więcej niż pracą. Bez względu na to, czy fotografuję komercyjnie lub sięgam po aparat, aby zatrzymać na zdjęciach emocje moich bliskich, satysfakcja z uzyskanego efektu jest dla mnie taka sama.

Fotografowanie daje mi dużo radości

Mam dwie natury. Ta pierwsza, bardziej introwertyczna dominuje w moim życiu prywatnym. Z kolei ta druga, w odcieniu ekstrawertycznym ujawnia się kiedy wyruszam fotografować ślub lub inne zlecenie. Wtedy zamieniam się w bolid Formuły 1. Podczas reportażu ślubnego biegam dosłownie jak nakręcony.

Na zdjęciach można zatrzymać jakąś głębszą prawdę o nas samych. Trzeba do tego używać zarówno serca i oczu. No i trzeba być cierpliwym.

Lubię dostrzegać sytuacje pozornie niewidoczne i nieuchwytne

Jako fotograf ślubny w pracę wkładam ogrom zaangażowania i serca.

Zazwyczaj wygląda to tak: rozśmieszam i pocieszam Pannę Młodą podczas przygotowań. I nie tylko Ją, Jej mamę i świadkową też. Pana Młodego też wspieram. Zdarzało mi się wiązać krawat, czy prasować koszulę. Oczywiście w międzyczasie robię zdjęcia. I poluję na emocje. I szukam światła. I tak przez cały dzień Waszego ślubu.

Jestem dla Was fotografem i jednocześnie kimś bliskim

Potwierdzają to moje Pary Młode, mówiąc że traktują mnie jak kogoś z rodziny.

Zawsze gdy spotkamy się z Michałem śmiejemy się, że jest naszym „rodzinnym fotografem”. To niesamowity profesjonalista, a przy okazji cudowny człowiek! Ciepły, uśmiechnięty i potrafiący rozładować nawet największe napięcie. Nie przychodzi tylko odwalić swojej roboty, ale integruje się z każdą parą, wczuwa w każdą sytuacje. I oczywiście przepięknie uwieczni najważniejsze chwile. Polecamy Michała całym serduszkiem! Nasz fotograf ślubny.

Marta i Michał

Moje wrodzone cechy takie jak empatia i poczucie humoru zdecydowanie pomogą Wam zrelaksować się przed obiektywem. Prywatnie spełniam się jako mąż i tata dwóch Synków. Codziennie oddaję się rytuałowi zaparzania mocnej kawy w aeropressie. W nieskończoność udoskonalam swój przepis na domową pizzę na cienkim cieście. Uwielbiam ciasto ucierane z borówkami, które piecze moja Żona. Jako fotograf ślubny lubię poznawać nowych ludzi. Fascynuje mnie wchodzenie w Wasz świat.

Już nie mogę doczekać się, kiedy poznam Waszą historię! Do zobaczenia!